dom

Ja właśnie robiłem dwa balkony (każdy 2,5m2). Koszty tego są zawrotne. Napiszę trochę o nich:

- Pomijam koszt wylania płyty balkonowej (wylali razem ze stropem)

-Jakaś specjalna zaprawa na zrobienie warstwy spadkowej + jakiś grunt -250zł
- Papa sbs zgrzewalna 110zł
- folia 0.3 – 40zł
- Styropian 5cm (mało, ale lepsze niż nic) – 1,5 paczki – 100zł – a to tylko od góry i po bokach
- Wylewka – lepszy cement, piach, żwir + plastyfikator + siatka na zbrojenie (takie jak do wylewek) – 88zł (bo tylko cement musiałem kupić)
- Jakieś mazidło dwuskładnikowe do izolacji – przeciwwodnej – 590zł (dwa worki +dwa płyny)

Znalezione obrazy dla zapytania dom energooszczędny

A gdzie jeszcze płytki, klej elastyczny, i ta barierka. Nie jest to ciężkie do zrobienia, ale niestety kosztuje.

Oczywiście robiłem sam, bo raz że nikt nie chciał,a dwa, że taniej. Nadal koszty zawrotne i będę szczęśliwy jak w 3 tys się zmieszcze. Wniosek – jak nie musicie to nie róbcie, ale z drugiej strony pamiętajcie, że czasem balkon pełni funkcje w bryle. U mnie np jest to osłona drzwi wejściowych (przed deszczem i słońcem), przyłącze wodociągowe oraz konieczne dopełnienie bryły – bez tego bryła jest szpetna. Dodatkowo moim zdaniem te portfenetry to jest dopiero ohyda wizualna – coś jak kot bez ogona. Co na etapie projektu i później budowy przewidzieć, wykonać jeśli budując parterówkę dostrzegam duże prawdopodobieństwo, że w perspektywie 5-15 lat będę adaptował strych? tak późno odpisuje, buduje sam i brak czasu i czasami sił by coś na klikać. Zastanawiam się jak „samoroby” prowadzą swoje dzienniki.
Stali na sama płytę poszło ok 2t – kupowałem 2,2t za 3,7tyś. bo mam jeszcze 10 słupów żelbetowych. Beton 216 za m3. Roboty ziemne 1,7tyś wykop piwnicy pod całym budynkiem na 1,8m w ziemi. Płyta jest docelowo podłogą w piwnicy, nie przewiduję wylewki. Nie izolowałem termicznie, pod płytą jest piasek i folia z wodociagiem.
Na dzień dzisiejszy mam wymurowane ściany piwnicy, opaprane czarnym mazidłem i owinięte folią kubełkową, drenaż wokół płyty. Schody zaszałowane i zazbrojone awaria wodociągu warszawa . Kupiona stal na strop, tysiące wkrętów, gwoździ, śrub i piw. Wszystkie koszty materiału 18 tyś – robota własna.
Czekam w tej chwili na ekipę do zrobienia stropu, niestety poddałem się bo brakuje mi rąk i nóg do zaszałowania.

wybór

Trump oskarżył swoją demokratyczną rywalkę do Białego Domu, że jako sekretarz stanu oddawała polityczne przysługi rządom obcych państw i wielkim korporacjom
Twierdzi, że powodem tych działań był chęć pozyskania datków dla fundacji charytatywnej prowadzonej przez nią i jej męża, byłego prezydenta Billa Clintona
- Skalę korupcji w Waszyngtonie ujawniła sprawa wielkiego kryminalnego przedsiębiorstwa prowadzonego przez Hillary Clinton. Hillary Clinton kierowała Departamentem Stanu jak swoim osobistym funduszem hedgingowym. Dostęp do niej i (oddawane przez nią) przysługi były sprzedawane za gotówkę! – powiedział Trump. Jacy politycy są każdy widzi. Farage jest po prostu bardziej inteligentną wersją Korwina, Begger czy też Dyzmy, ale nie ma jak. To co zrobił w Anglii, po czym się zwinął i uciekł, pokazuje że ani nie ma jak, ani nie ma pomysłu co dalej, ani też nie ma poczucia odpowiedzialności. Krzyczeć że jest pożar kiedy wszyscy już wiedzą jest łatwo, gorzej wskazać wyjście ewakuacyjne. Niech się zdecyduje czyje obywatelstwo chce po wykonanej angielskiej robocie. Ponoć wystąpił o niemieckie? Tak czy inaczej ucieka z tonącego okrętu w którym dziurę zrobił? Wygląda to na akt sabotażu. Wypłata w rublach? Tramp też tam ponoć bierze? Chyba kupię trochę bo w takim razie powinny pójść do góry – mówię o rublu.

wychodzą

Na to wygląda,e w KE siedzą sami złodzieje i nieroby.Patrzą jak najszybciej obrabować członków UE.Niemcy działają na zasadzie ZSRR,kiedy to państwa EWG pracowały na nierobów.Bez UE Niemcy są nikim,a tak to terroryzują całą Europę strasząc Putinem. Gdyby Francja wyszła z UE to byłby początek końca relatywnego dobrobytu w tym kraju. Gospodarka, PKB itd spadło by ze 2-3 razy więcej niż grozi to Wielkiej Brytanii. Francja ma zbyt wiele przywilejów socjalnych, podatków, regulacji, które dławią gospodarkę. Związki zawodowe nie pozwolą na zmiany. To kraj z niezbyt ciekawą perspektywą niezależnie czy zostanie w UE czy nie. To ttylko moje skromne zdanie, żadna analiza…w ue niemcy i francja to glowni winowacjcy tych problemow i tu trzeba wypierdzielic lewactwo tych starych pierdziochow raz i tyle mlodych postawic bez korupcji bo taka jest u tych lewakow A wszystko zaczęło się od durnego zaproszenia Merkelowej milionów pseudo uchodźców ! Gdyby nie Jej idiotyczny pomysł, wszystko byłoby jak dawniej, czyli normalnie i bezpiecznie. Powinna za to odpowiedzieć przed sądem! Wygląda na to, że „wracamy do korzeni”. Zaczęło się to przecież właśnie od Niemiec i Francji. Pierwsza była francusko-niemiecka „Wspólnota węgla i stali”. NPortfele będą s..syny mieli pękate, ale ta ich pękatość będzie g..o warta. Mniej niż papier na których te tryliony ch..e wydrukowali. Przekonacie się. Od iluminatów zaczynając, a na banksterach kończąc – wasz IQ najprawdopodobniej nie sięga 10. Inaczej byłoby dziś w pełni – panem et circenses. A teraz my wam zrobimy circenses. Bez panem. Bo tuż przed śmiercią panem już nie jest potrzebny. Lepiej kromkę dać głodnym dzieciom w Jemenie, Nigerii, czy też w Polsce.`

Wyjdzie Francja i już jest po Unii ;) Za nimi Holandia i Dania pójdą na pewno.
A wtedy grupa V4 utworzy własną unię ze stolicą w Warszawie – jak chce Viktor Orban; będziemy potężną siłą w europie, potężniejszą niż Niemcy czy Francja.
I oby jak najszybciej :)

stabilizacja

Czy muzea się bogacą? Jeśli nie handlują eksponatami, to raczej nie. Parafiami przeciez nikt nie handluje. Nie wszystko na tym świecie zgodne jest z twoją uproszczoną hierarchią wartości. Komuniści po wojnie naciskali na KK o utworzenie stałej ― w miejsce tymczasowej ― administracji kościelnej na ziemiach zachodnich. To był zresztą ich szerszy pomysł na polityczną legitymizację poprzez polonizację ziem zachodnich. Watykan, zgodnie ze swoimi zasadami (rozwiązanie polityczne poprzedza reorganizację kościelną), zgodził się na stałą administrację polskiego Kościoła na ziemiach zachodnich na początku lat 70, po tym jak Willy Brand przyjechał do Polski, żeby zawrzeć układ o normalizacji stosunków między PRL a RFN.

To pytam się konkretnie: kogo francuskie policje polityczne (są takie?) pobiły, kogo zabiły, kogo torturowały, na kogo napluły w wieczornym dzienniku telewizyjnym? Bo widzisz, pretensje do komuny nie były za tłumienie zamieszek ulicznych, bo tu zwykle dochodzi do brutalności, często z obu stron, tylko o to co było potem torebki z nadrukiem . Nawet ludzie jeżdżący z Warszawy pomagać robotnikom nie byli pewni, czy wrócą żywi, wielu z nich było regularnie bitych. To jest ta różnica. W PRL wylatywało się z pracy z wilczym biletem, a później można było być pobitym lub zabitym, a nijak wyjechać , bo cały kraj był więzieniem, biednym i prymitywnym, ale policyjnie szczelnym. Szef radomskiej SB, pułkownik Marian Mozgawa, w nagrodę za „skuteczność”  w 1976 roku trafił później do centrali w Warszawie. Nota bene ów pułkownik od „ścieżek zdrowia” był stryjem gen. G. Mozgawy rozprowadzonego do BOR na jej szefa za czasów SLD (2001-2005). Jak tu nie wierzyć w ubeckie dynastie.

Zdaję sobie sprawę że argument z przerostem biurokracji może być naużywany przez Unii niechętnym, taka to natura rzeczy gdy sprawy się robią zbyt emocjonalne a to że są strasznie emocjonalne szczególnie u Angoli (z przyczyn absolutnie naturalnych jak się zna ich przeszłość) oczywiste.
33k to szacunek ilościowej siły urzędniczej EU ale to nie wszystko z dwóch powodów, a) do tego trzeba dodać urzędników w krajach członkowskich zajmujących się sprawami unijnymi, jakaś spora grupka już pewno nam i innym wyrosła i b) co znacznie istotniejsze to ciężar biurokracji unijnej rozumianej szerzej niż tylko jej urzędnicy ale jako ogrom regulacji który Unia
Percepcja jest, nie wiem na ile obiektywna, że jest to twórczość czasami zbyt daleko idąca, zbyt radosna, krzywizny bananów, etc. Nie pomaga że wiążąca absolutnie.
„When a EU regulation comes into force, it overrides ALL national laws dealing with the same subject matter and subsequent national legislation must be consistent with and made in the light of the regulation. ”
Teraz jak się okazało że historyczne wrażliwości suwerennościowe jak były żywotne tak i do dzisiaj są, to jakiś generalny i odpowiednio rozpropagowany przegląd stanowienia prawa i zakresu regulacji ogólnounijnych w EU by nie zaszkodził. Dla poprawy jej percepcji w społeczeństwach.

Jest kilka możliwych scenariuszy wyjścia z tego mata jaki Wielkiej Brytanii zrobili sami mieszkańcy. O Brexit zadecyduje parlament , a więc posiedzenie w tej sprawie można odlekać w nieskończoność , czy w wymiarze XXI wieku jest to kilkanaście lat. W tym czasie tę samą drogę może wybrać kilka następnych krajów które powtórza ten numer wykręcony przez Camereona. Można jednak Wymusić na WB termin zwołania posiedzenia parlamentu w tej właśnie sprawie. Zachowanie się brytyjskiego rządu objaśni nam motywy decyzji Camerona. Czy on chciał ratować własny kraj , czy on jest instrumentem wynajętym do destabilizowania Europy?
Jako marksista masz to wszystko oczywiście gdzieś, bo Radom robili marksiści, co z tego, że tylko praktykujący, a nie wierzący ― jak ty.

działanie

Dzięki temu, iż pracownik wypracowuje przykładowe 50 zł zysku, pracodawca ma środki lub zdolność kredytową na inwestycje. Może wybudować nowy magazyn, halę produkcyjną czy sklep, lub też zainwestować w większą efektywność pracownika. Bardzo niedawno mieliśmy czasy, iż to pracownicy inwestowali. Widać pamięć społeczna jest bardzo krótka, bo nie wszyscy pamiętają, iż zakończyło się to katastrofą. W krajach, w których to pracodawca inwestował przez te 45 lat, pracownicy zarabiają więcej. Ale tutaj niektórzy marzą o tym, aby znowu wrócić do tego, co się skompromitowało. Ten zysk pozwala również przetrzymać słabszy okres – pracownik dzięki temu otrzymuje wynagrodzenie w pełnej wysokości, i nie interesuje go spadek przychodów.
ad.3. Pracodawca nie wyzyskuje pracownika (który zawsze może odejść), ani nie płaci poniżej jej wartości. Wynagrodzenie jest umową pomiędzy nimi – i musza ją zaakceptować obie strony. W wyniku tego kompromisu (jedna strona chce płacić mniej, druga zarabiać więcej) wyceniona zostaje praca pracownika. I to jest właśnie wartość tej pracy. Jeżeli pracodawca zgodzi się na nierealnie wysoką wartość tej pracy, to trasat nie kupi jego produktu – wiec ostatecznie pracownik straci pracę.
Interwencja w mechanizmy rynkowe jest realizowana, niestety, wyłącznie krótkowzrocznie. Z perspektywy najbliższych wyborów, żeby do tego czasu wskaźniki poszły w górę – bo tego wymaga statystyczny trasat. Mądre ingerowanie w rynek, to długofalowy plan, pozwalający tym wrednym kapitalistom inwestować w którąś z dziedzin gospodarki. Ale muszą mieć pewność, iż po następnych wyborach nic się nie zmieni. Jeżeli tej pewności nie ma, inwestuje w coś, co przyniesie mu szybki zysk, a nie w coś, co przyniesie mu zysk za lat dwadzieścia (patrz np Dolina Krzemowa).
ad.5. Widzę, że jednak rozumiesz na czym polega wartość pracy. Ja też chciałbym sprzedać swój samochód ze stratą 5% wartości rocznie – bo uważam, że tyle jest warty. Ale nie narzekam, iż traci on na wartości 30% rocznie, ponieważ warty jest tyle, ile ktoś mi za niego chce zapłacić.
ad.6. Z pewnością, przyszłość będzie taka jak piszesz. I tutaj jest rola dla państwa – aby zainicjować tworzenie miejsc pracy np w usługach, ponieważ przy produkcji będzie pracowało coraz mniej osób.
Nie miałem pojęcia o tym, iż osoby prowadzące swoją firmę są tak znienawidzone przez innych. Ja jestem bardzo zadowolony, iż codziennie rano bułki kupuje w sklepiku, który zatrudnia 2 osoby, samochód naprawiam w warsztacie zatrudniającym 3 osoby, idę do fryzjera zatrudniającego 3 osoby – to już mi dało 8 miejsc pracy. Każdy z tych pracowników, jeżeli tak bardzo nienawidzi pracodawcę, może sam otworzyć ten biznes. Nie wymaga to wielkich pieniędzy. Jeżeli nie chce, lub nie umie, to niech nie narzeka tylko pogodzi się z realiami. Jak ja się pogodziłem, że nie wygram program typu Mam Talent – bo śpiewać, grać czy tańczyć nie umiem.

W jaki sposób więc Panowie wyjaśnią pożyczanie przez banki centralne bankom PRYWATNYM pieniędzy na „0” procent, w celu rozwinięcia handlu derywatami i akcji  escape rooms Warszawa kredytowych?
Gdyby ta pani mogła pożyczyć na podobnych warunkach kapitał, byłaby RÓWNOPRAWNYM podmiotem gospodarczym…..
Duzi mogą więcej wyszarpać- ulg, przywilejów, zwolnień, dotacji.
Małych ściga się za cztery grosze……Institute of Policy Studies wskazuje, że firmy kierowane przez 22 proc. z nich zbankrutowały lub otrzymały gigantyczną pomoc na koszt podatnika. Przykład? Prezes Lehman Brothers przez siedem lat otrzymał za swoją pracę łącznie ponad 466 mln dol. Eldorado skończyło się, kiedy bank inwestycyjny upadł, przyczyniając się najcięższego kryzysu gospodarczego na świecie od czasów wielkiej depresji z lat 30. ubiegłego wieku.
Narzekając na tych pracodawców zapominacie chyba, że większość z nich to małe firmy, a nie przedsiębiorstwa zatrudniające sto, dwieście czy trzysta osób. Dlaczego więc tak ich nienawidzicie? Z zazdrości, że komuś się chciało zaryzykować czy pracować po kilkanaście godzin dziennie. Jednak każdy może zrobić to samo, wtedy nie będzie „zmuszany” do wyjazdu z Polski – jeżeli odniesie sukces. Jak nie odniesie, to niech się gdzieś zatrudni, pogodzony ze swoim talentem. Wtedy nie będzie musiał wylewać żółci na forach i narzekać na tych, którzy faktycznie, wspólnie ze swoimi pracownikami, tworzą realną gospodarkę.

konsument

1. Tak, kapitaliści potrzebują, jak ryba wody a wampir krwi, konsumentów, aby się bogacić. Sęk w tym, że oni o tym zapominają prowadząc własną firmę, czyli że w pogoni za zyskiem zastępują oni ludzi-maszynami, czyli że prowadzą oni (na ogół nieświadomie) świat w kierunku, w którym nie będzie już konsumentów, a roboty będą w nim wytwarzać tylko inne roboty, części zamienne do robotów oraz inne dobra potrzebne wtedy już tylko i wyłącznie robotom (np. energię elektryczną, smary, uszczelki etc.). :-(
2. Nieciekawą ta przyszłość tą opisał już dość dawno temu S. Lem w „Dziennikach Gwiazdowych” i innych swoich dziełach, a ja nie sądzę, z całym podziwem dla mej własnej mądrości, inteligencji, talentu etc., ze ktoś, a więc nawet i ja, mógłby to zrobić lepiej od Lema. Tak więc zostanę tylko krytykiem gatunku SF, ale nie będę się brać za jej tworzenie. Sorry!

1. Podejście państwa i urzędnika do obywatela w USA wcale nie jest lepsze niż w Polsce, a wręcz przeciwnie. W USA państwo oraz urzędy liczą się w zasadzie tylko z milionerami, o czym wie każdy, kto choć trochę w tym kraju (USA) pomieszkał i popracował (oczywiście legalnie, gdyż nielegalni imigranci i gastarbajterzy z Polski, z oczywistych wręcz powodów, unikają jak mogą amerykańskich urzędów).
2. Szczególnie właśnie w USA, ze skomplikowana federalną strukturą tego państwa, da się zauważyć te jakże niespójne i na okrągło nowelizowane przepisy a przed wszystkim niezgodność prawa stanowego z federalnym, a także brak zrozumienia funkcjonowania gospodarki i myślenie o wszystkich firmach jakby były one wielkości GM.
3. Agresywny fiskalizm też daje we znaki zwyczajnym obywatelom USA, zmuszonym do płacenia podatków federalnych, stanowych oraz lokalnych, a także do wypełniania amerykańskich zeznań podatkowych nawet wtedy, gdy nie mają oni żadnego dochodu z obszaru USA. Dzisiejsze USA to jest bowiem państwo policyjne do n-tej potęgi, a to, co Orwell opisał w 1984, to dziś wydaje się Amerykanom wręcz liberalną utopią.
4. Nie ulega raczej wątpliwości, że w porównaniu z USA, to Polska jest krajem cywilizowanym, gdyż w Polsce nie rozstrzyga się sporów metodą amerykańską, czyli biorąc broń palną do ręki i zabijając swych przeciwników.
5. Jestem dość umiarkowanym krytykiem obecnej sytuacji Polski, ale niemniej stwierdzam, że dziś przeciętnemu Polakowi żyje się tylko niewiele lepiej niż za niemieckiej okupacji w latach 1939-1945, ale znacznie gorzej niż w PRLu – mniej więcej tak jak za II RP, czyli inaczej źle.
6. Kto dziś krępuje Polsce i Polakom rozwój? Wydaje się, że inni Polacy (głównie ci z rządu), ale tak naprawdę, to ten rozwój Polski krępuje dziś głównie Bruksela, swoimi idiotycznymi wręcz przepisami, uniemożliwiającymi szybki rozwój naszego kraju, po to, aby nie stał się on konkurencją dla tzw. Starej Unii, szczególnie zaś dla Niemiec. Nie wynika to z tego, że Unia nie lubi Polski i Polaków, ale dla tego, że ta Unia znajduje się od lat w głębokiej recesji, a więc wytwarza ona za dużo, stąd też w ramach UE nie jest dziś możliwy nieskrępowany rozwój polskiego przemysłu, polskiego górnictwa czy też polskiego rolnictwa, a szczególnie zaś nieskrępowany rozwój polskiej nauki i polskiej myśli technicznej, bez których to Polska nie ma szans stać się nowoczesnym, konkurencyjnym a więc też i zamożnym państwem.
7. Meble są typowymi wręcz produktami niskiej technologii (low tech), stad też pozwolono Polsce na ich produkowanie, gdyż kraj produkujący meble nie może stać się konkurentem dla krajów produkujących układy scalone, mikroprocesory, luksusowe samochody czy też wielkie samoloty pasażerskie, nie mówiąc już o rakietach wynoszących na orbitę wokółziemska sztuczne satelity.
8. Firmy takie jak Solaris czy też Pesa odniosły zaś tylko sukces pozorny jako iż to są przecież tylko wytwórnie nadwozi, czyli najprostszej części autobusów, lokomotyw czy też pociągów oraz ich montownie. Solaris, podobnie jak Pesa, montują dziś całkiem nowoczesne pojazdy, ale te pojazdy są tylko dla tego nowoczesne, że posiadają one importowane (na ogół z Niemiec) silniki, przekładnie (skrzynie biegów) oraz instalację elektryczną. Nic więc dziwnego, że te firmy eksportują swe wyroby do Niemiec, gdyż to są de facto firmy niemieckie, oparte na niemieckiej technologii oraz importujące z Niemiec najważniejsze elementy wytwarzanych w nich pojazdów. Zgoda, dają one zatrudnienie Polakom, ale tylko dla tego, że polski robotnik jest dziś tańszy oraz wydajniejszy od niemieckiego. Niemniej przeważająca część zysków z działalności tych wraca do Niemiec, np. w postaci opłat za zakupione tamże silniki, przekładnie oraz inne ważne elementy pojazdów wytwarzanych przez Solaris, Pesę i im podobne „polskie” firmy. Tak więc te firmy są tak samo „polskie” jak np. filie Fiata, Opla czy też Volkswagena, działające na terenie RP, o czym zresztą już pisałem (nie raz i nie dwa) na tym blogu.
9. Jak też już pisałem, statystyki na ogół nie kłamią. A według Banku Światowego (The World Bank), to PKB na głowę mieszkańca (GDP per capita, PPP in current international $) wynosi w Polsce 22,162, a w Rosji już 23,501, a więc jednak więcej niż w Polsce, to w oczywisty sposób neguje tezę Pana Gospodarza o sukcesie oraz sensie polskiej transformacji. Chiny (ChRL)wentylacja pomiar  mają co prawda PKB per capita nieco niższe od Polski ($9,233) ale tam przecież startowano z bardzo niskiego poziomu! (dane według data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.PP.CD).
10. Poza tym, to dzisiaj w Polsce tylko nieliczni wybrańcy dobrze umocowani do państwowego ‚cyca’ (w tym też właściciele tzw. prywatnych firm, ale korzystający z dobrych układów z władzą), mogą skorzystać z tych dobrodziejstw tzw. transformacji, o których pan Doktor pisze na swoim blogu. Reszta Polaków mieszka zaś i żyje w warunkach znacznie smutniejszych niż to, co pokazuje ‚Polityka’ czy też ‚Gazeta Wyborcza’ albo też inne proreżymowe media.
11. Rozwarstwienie społeczne, które wygenerował w Polsce (III-IV RP) kapitalizm jest bowiem olbrzymie w porównaniu do nieznacznego przecież rozwarstwienia wygenerowanego w przeszłości przez interwencjonizm państwowy PRLu. To przecież ów interwencjonizm, wymuszony II Wojną Światową, po raz pierwszy w historii Wielkiej Brytanii doprowadził do polepszenia sytuacji klasy pracującej (working class).
12. Od roku 1990, to Polska straciła ponad 5 milionów miejsc pracy, a więc ponad 5 milionów płatników PITu. I to jest, przynajmniej moim zdaniem, główna (choć oczywiście nie jedyna) przyczyna obecnego ogromnego deficytu budżetu RP, tyle, że (neo)liberałowie typu Pana Gospodarza czy też Pana Premiera Tuska, nie są w stanie zrozumieć tego prostego związku przyczynowo-skutkowego
3. Ludzie mądrzy są na ogół ludźmi uczciwymi, a więc nie pociąga ich rola przedsiębiorcy, gdyż wiedzą oni doskonale, że będąc przedsiębiorcami, musieli by oni wyzyskiwać innych ludzi, gdyż taka a nie inna jest logika kapitalizmu. Poza tym, to kapitalizm wkroczył obecnie, i to bardzo wręcz wyraźnie, w swą fazę schyłkową, a więc ten, kto teraz wchodzi na rynek, jest z definicji skazany (z nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę) na niepowodzenie, gdyż rynek jest dziś wyraźnie przesycony, a więc nawet doświadczeni i zasobni w kapitał przedsiębiorcy mają dziś spore trudności w utrzymaniu się na nim, a co tu mówić o nowicjuszach bez kapitału, bez znajomości i bez doświadczenia w prowadzeniu firmy w warunkach kryzysu.

pytanie

1. Znów się pytasz, dlaczego w kapitalizmie nie ma chętnych do wykorzystywania bezrobotnych. Wyjaśniam ci więc raz jeszcze, że aby zarabiać na czyjejś pracy, to trzeba mieć kapitał (stąd też KAPITALIZM). Ale że w Polsce nie ma dziś dość kapitału, to też i nie ma dość pracy. Na pocieszenie można dodać, że pracy nie ma dziś też w krajach, nienarzekających na brak kapitału, np. w Niemczech czy w USA. Po prostu kapitalizm nie może się obejść bez tzw. rezerwowej armii pracy, czyli inaczej bez bezrobocia… :-(
2. Poza tym, to bezrobocie nie było w kapitalizmie problemem tylko w latach 1950-1980 oraz podczas większych wojen, np. podczas II Wojny Światowej. Podczas wojny nie jest bowiem najważniejsza maksymalizacja zysku, a tylko ważna jest maksymalizacja produkcji (co dotąd wymagało także maksymalizacji zatrudnienia). Niskie bezrobocie na Zachodzie w latach 1950-1980 było zaś głównie skutkiem tego, że prosperował wówczas tzw. blok socjalistyczny (wł. radziecki, z ruska ‘sowiecki’), w którym z przyczyn ideologicznych nietolerowano bezrobocia. Ale że kapitalistom nie podobało się to, że na skutek niskiego bezrobocia musieli oni płacić wyższe pensje swoim pracownikom, a więc mieć niższe zyski, to zrobili oni wszystko co było w ich mocy, aby upadła gospodarka w tych krajach torby z nadrukiem budujących socjalizm (w tym więc I w Polsce), i aby wszystko wróciło do stanu sprzed Wielkiego Kryzysu z lat 1930tych, czyli do normalnego dla kapitalizmu stanu wysokiego bezrobocia, a wiec też i niskich płac.
3. Piszesz, że kapitał można z banku pożyczyć, bądź też mieszkanie albo dom zastawić. Ale nie piszesz, że bez takiego zastawu, to nie ma dziś praktycznie mowy o pożyczce z banku na cele inwestycyjne, że odsetki od takiej pożyczki są na ogół wyższe niż stopa zysku wypracowana przez małą firmę, a więc taka pożyczka pod zastaw domu albo mieszkania kończy się na ogół utratą dachu nad głową przez tego nieszczęsnego a naiwnego kandydata na przedsiębiorcę. :-(
4. Nie jest możliwe, aby wszyscy byli przedsiębiorcami, aby w kapitalizmie wszyscy pracowali i wtedy ‘zbyt by mieli ogromny i zyski niewyobrażalne bo wszyscy ich klienci by mieli pracę, do tego dobrze płatną bo pozbawioną wyzysku’. Ty po prostu powtarzasz tu, dawno już temu wyśmiane, slogany utopijnych burżuazyjnych socjalistów, slogany niedawno temu “wskrzeszone” przez Wałęsę. Po prostu nie każdy ma kapitał oraz umiejętności niezbędne do założenia oraz prowadzenia własnej firmy, a przede wszystkim dlatego, że podział pracy mający na celu obniżkę kosztów produkcji, a więc podwyżkę zysków, prowadzi nieuchronnie do powstawania dużych przedsiębiorstw.

1. Zamierzam wrócić do Polski na emeryturę, ale nie dla tego, że się w niej poprawiło, a paradoksalnie, dlatego że się w niej pogorszyło, a więc moja australijska emerytura będzie miała (najprawdopodobniej) wyższą siłę nabywczą w relatywnie biednej Polsce niż w relatywnie bogatej Australii.
2. Za nikim nie zamierzam ganiać w Polsce z siekierą czy też innym narzędziem mordu bądź też okaleczenia. Nie dla tego, że obawiam się, iżma uregulowany rachunek ze sprywatyzowaną policją, a więc będę najprawdopodobniej za tą chęć zabicia/okaleczenia  złapany przez prywatną policję i skazany na pobyt w prywatnym więzieniu przez prywatny sąd, ale dla tego iż nie lubię i nie pochwalam przemocy oraz uważam, że ta, tak ukochana przez (neo)liberałów ”niewidzialna ręka rynku” sama ukarze, prędzej czy później, Pana Gospodarza i jemu podobnych polskich przedsiębiorców za ich pychę…

A poza tym, to wiele technologii możliwe jest praktycznie tylko w stosunkowo dużej skali, np. opłacalna jest (poza mało istotnymi wyjątkami) tylko produkcja energii elektrycznej w dużych elektrowniach, samochodów osobowych w dużych fabrykach czy tez wytop surówki tylko w dużych wielkich piecach. Inaczej, to w wysokorozwiniętych krajach mielibyśmy dziś tylko małe, przydomowe generatory np. na benzynę, samochody produkowali by wyłącznie rzemieślnicy zrzeszeni w cechach, a żelazo wytapiano by, jak za króla Ćwieczka, w dymarkach.

praca

Srednia placa w Wal-Marcie nie wynosi 1700-2000$ na miesiac. Srednia placa to 8$ na godzine przed podatkami. Pokaz mi takie miejsce w Ameryce, gdzie za niecalych 1200$ wynajmiesz mieszkanie, nakarmisz i ubierzesz rodzine, wyksztalcisz dzieci. Wystarczajaco dlugo mieszkam w Stanach i na dodatek pracuje w handlu, zeby nie miec zludzen co do pokój zagaek Warszawa warunkow pracy i wynagrodzen. 7$ na godzine w Biedronce nie zmieni sytuacji w kraju, to zwykla propaganda.  Cała ta krytyka jest dość komiczna zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie, że gospodarka USA nigdy nie była w takim stanie, żeby wszyscy byli zadowoleni. Lata keynesizmu zaowocowały przecież wyższym bezrobociem w USA ( o inflacji nie mówiąc ) a obecny stan rzeczy z bezrobociem 4,5 procent dzieje się przy zdecydowanie wyższej migracji z Meksyku. Statystyką można dowolnie obracać w wygodną stronę. Problem jest inny, że mało kto chce zakładać nową firmę a rozwijanie związków zawodowych doprowadzi tylko do sytuacji niemieckiej. Gdyby było tak w USA, że czym więcej liberalizmu gospodarczego tym gorzej to nie było awansu Teksasu. Przecież nawet średnia pensja z Wal Martu dochodzi do 1700- 2000 USD więc zapytam ile mają zarabiać pracownicy dla mnie ta książka zamiast wywoływać oburzenie wywołuje podziw, że ludzie, którzy nie znają często nawet dobrze angielskiego i tak zarabiają więcej niż inżynier w Chinach. Jeśli ktoś uważa, że dużo pracuje na etacie i czuje się wykorzystywany niech założy własną firmę w Polsce i zobaczy do czego prowadzi myślenie związkowych działaczy z OPZZ czy Solidarności.

Nie ma tu jedynej alternatywy jak założenie własnej firmy jeśli nie podoba ci się praca u kogoś a jest to alternatywa jedyna i prawdziwa. Związkowcy najczęściej narzucają takie pokój zagadek ograniczenia, że w efekcie tylko duże firmy mogą je unieść prawdzilam. Srednia pensja w Wal Marcie wynosi obecnie 10,21$, full- time wynosi 34h. Wielu pracownikow zapewne z checia pracowaloby (czy pracuje dluzej). Znalazlam dyskusje porownujaca zarobki w troche innej sieci Costco i Wal – Marcie. Tam zarobki srednie wynosza powyzej 17$, jednak jest to przy prawie trzykrotnie mniejszym zatrudnieniu. Zachodzi pytanie, czy lepiej, zeby na prowincji gdzie nie ma wielu mozliwosci zatrudnienia byla mozliwosci zatrudnienia sie 3 osob, czy tylko jednej z kazdej trojki. A tak na marginesie – kiedy Wal mart otworzy swoje podwoje w Polsce wszyscy jego krytyce, ze malo placa i wyzyskuja biedne dzieci w trzecim swiecie poleca do tej sieci, zeby kupic taniej. Najlatwiej krytykowac krwiozerczy kapitalizm w internecie. Na zarobek w USA sklada sie nie tylko pensja bardzo istiotne sa tez inne warunki jak przede wszystkim ubezpieczenie zdrowotne, plan emerytalny…Takie luksusy jak dlugosc urlopu, czy tez przywileje dla kobiet po porodzie nikt nie bierze pod uwage.
i pracy jest jeszcze mniej a potem się skarżą na dyktat dużych firm. Czy przeciętna płaca w USA jest mniejsza niż w Danii czy Szwecji jak zareagowaliby Amerykanie na skandynawskie ceny czy podniósłby się bunt ?Procentowo w stosunku do najniższej nawet pensji mieszkania w USA są i tak tańsze niż w Europie. W latach 80-tych w RFN było oczywiste, że niemal jedna pensja idzie na spłatę kredytu mieszkaniowego albo ponad pół pensji na wynajem mieszkania a mimo wszystko uważaliśmy z perspektywy PRL, że żyje się kapitalnie. Na przykład w mojej rodzinie kuryn płacił ponad 800 DM za mieszkanie przy pensji 2600 DM. Było oczywiste, że na dobre życie potrzebny jest drugi etat żony choćby w niepełnym wymiarze by dodać dodatkowy 1000 DM i to zasadniczo zmieniało sytuacje. Pensje, ktore Wal Markt płaci pracownikom niewykwalfikowanym dostaje przecież wielu Portugalczyków czy Hiszpanów często nawet po studiach. Więc ile wy tam w Stanach chcecie zarabiać ?
Każdy system ma swoje wady i zalety ja uważam, że jeśli ktoś doprowadzi do 7 dolarowej płacy w Biedronce to nie będzie w naszym kraju źle.

na bank

I tu się myślisz, bo trzeba było konsolidować mocno sektor finansowy (co oczywiście oznaczałoby wywalenie zarządów i prezesów, a tego nie dało się zrobić bo komuszki kurczowo trzymały się stołków). Jak np. Citi kupił BH to 2 razy czyścił portfel z obsługi firm polskich gładko odcinając przedsiębiorstwa od źródeł finansowania koncentrując się na wsparciu firm amerykańskich. Mało przeciętny człowiek wie o strategiach banków. Dość łatwo można zwiększyć procentowy udział polskiego kapitału w sektorze kupując po prostu akcje banków na giełdzie. Pytanie tylko jaki ma sens posiadanie pakietów mniejszościowych. Liczy się pakiet kontrolny w banku. Największe banki kontrolowane przez zagranice raczej nie są na sprzedaż. Pozostaje więc kupienie mniejszych albo stopniowy wzrost udziału polskich banków przez np niewypłacanie bezpłatne pożyczki darmowe
pierwsza darmowa pożyczka kredyty
Ceny banków z kapitałem obcym spadną jeszcze bardziej ,jeśli mądrzy politycy zdecydują o tym aby wszystkie jednostki samorządowe i państwowe przeniosły swoje konta do typowo polskich banków ,myślę tu zarówno o samorządach jak i szkołach, szpitalach, przedszkolach,itd oraz wszystkich pracowników tych instytucji a także ministerstw i innych a także organizacji i społecznych i politycznych,urzędach skarbowych – brak środków obrotowych spowoduje nieopłacalność prowadzenia takiego biznesu, Jest jeden warunek Polskie banki muszą usprawnić swój sposób działania , chodzi głównie o przepływy finansowe i szybkość realizacji przelewów , możliwości wypłat środków finansowych i posługiwania się nimi przez klientów – to w naszym sektorze bankowym w tym także i w spółdzielczych bankach nadal szwankuje .a szkoda ! szybkie płatności to warunek zdobywania klientów .To tyle
szybkie pożyczki
dywidendy przez PKO BP i zwiększanie w ten sposób jego kapitału. Ale to oznacza zmniejszenie wpływów do budżetu…Podatek bankowy utrudni akumulację kapitału bo obniży zyski banków. Najlepszym środkiem do szybszego przyrastania polskiego kapitału w gospodarce jest skasowanie deficytu w finansach publicznych i wzrost stopy oszczędności w kraju. Tyle że rząd działa akurat w odwrotnym kierunku, zwiększając wydatki i dziurę budżetową co zwiększy jeszcze tempo narastania długu – którego większość i tak już jest w obcych rękach. Jak ma przybywać polskiego kapitału skoro wydajemy więcej niż mamy dochodów? to muszę powiedzieć że mają 100% racji. Banki muszą być przynajmniej w 50% Polskie, a najlepiej by było gdyby w większości były Polskie. To nam się po prostu opłaci ponieważ kapitał z odsetek będzie zostawał w większości w naszym kraju co realnie będzie wpływało na wzrost. Nie wiem czy ktoś to zauważył ale wpłynie to też na łatwiejszy dostęp do kredytów (mniejsze wymagania)

kupować

Prąd jest drogi i będzie jeszcze droższy, jako że wyczerpały się już tanie źródła nośników energii. natomiast rezygnacja z polskiego węgla oznacza, że staniemy się zależni od zachodnich i wschodnich koncernów energetycznych, które podniosą nam jeszcze bardziej ceny ropy i gazu, wiedząc, ze nie mamy alternatywy, że musimy od nich kupować nie tylko jak dziś ropę i gaz, a także i węgiel.  tanie chwilówki

A ja zaryzykuję twierdzenie, że w tym kraju, każdy kto umie coś konkretnego i na co dzień ma zwyczaj używania mózgu, ma stałą i dobrze wynagradzaną pracę.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia – ten slogan powinien sobie wbić w mózg każdy polityk chcący rządzić tym krajem. Nawet jeżeli PiS da te 500 na każde dziecko i obniży wiek emerytalny, za 4 lata i tak będą znienawidzeni. Ale nie za to co zrobili, tylko za to, czego nie zrobili. Rozumując tak jak ty, dojdziemy do wniosku, że niczego się w Polsce nie opłaca produkować, jako że zawsze znajdzie się kraj, który to samo zaoferuje nam po niższej cenie. Ale ty po prostu nie wiesz co to jest dumping i jak za jego pomocą niszczy się konkurencję i uzależnia od siebie całe państwa. Tyle, że Polsce potrzebny jest polski przemysł, polska myśl techniczna i polska nauka, a tego w Polsce nie mamy od roku 1990 i dla tego te miliony Polaków wyemigrowały z Polski, a wyemigrowało by ich jeszcze więcej gdyby nie to, że praktycznie wszędzie na tzw. Zachodzie jest od lat kryzys gospodarczy i społeczny. A łatwa dostępność alkoholu i hazardu oznacza, że strategią rządu jest rozpicie Polaków i uzależnienie ich od hazardu, aby nie mieli oni czasu na refleksje na temat obecnego upadku ekonomicznego i kulturalnego och Ojczyzny.