konsument

1. Tak, kapitaliści potrzebują, jak ryba wody a wampir krwi, konsumentów, aby się bogacić. Sęk w tym, że oni o tym zapominają prowadząc własną firmę, czyli że w pogoni za zyskiem zastępują oni ludzi-maszynami, czyli że prowadzą oni (na ogół nieświadomie) świat w kierunku, w którym nie będzie już konsumentów, a roboty będą w nim wytwarzać tylko inne roboty, części zamienne do robotów oraz inne dobra potrzebne wtedy już tylko i wyłącznie robotom (np. energię elektryczną, smary, uszczelki etc.). :-(
2. Nieciekawą ta przyszłość tą opisał już dość dawno temu S. Lem w „Dziennikach Gwiazdowych” i innych swoich dziełach, a ja nie sądzę, z całym podziwem dla mej własnej mądrości, inteligencji, talentu etc., ze ktoś, a więc nawet i ja, mógłby to zrobić lepiej od Lema. Tak więc zostanę tylko krytykiem gatunku SF, ale nie będę się brać za jej tworzenie. Sorry!

1. Podejście państwa i urzędnika do obywatela w USA wcale nie jest lepsze niż w Polsce, a wręcz przeciwnie. W USA państwo oraz urzędy liczą się w zasadzie tylko z milionerami, o czym wie każdy, kto choć trochę w tym kraju (USA) pomieszkał i popracował (oczywiście legalnie, gdyż nielegalni imigranci i gastarbajterzy z Polski, z oczywistych wręcz powodów, unikają jak mogą amerykańskich urzędów).
2. Szczególnie właśnie w USA, ze skomplikowana federalną strukturą tego państwa, da się zauważyć te jakże niespójne i na okrągło nowelizowane przepisy a przed wszystkim niezgodność prawa stanowego z federalnym, a także brak zrozumienia funkcjonowania gospodarki i myślenie o wszystkich firmach jakby były one wielkości GM.
3. Agresywny fiskalizm też daje we znaki zwyczajnym obywatelom USA, zmuszonym do płacenia podatków federalnych, stanowych oraz lokalnych, a także do wypełniania amerykańskich zeznań podatkowych nawet wtedy, gdy nie mają oni żadnego dochodu z obszaru USA. Dzisiejsze USA to jest bowiem państwo policyjne do n-tej potęgi, a to, co Orwell opisał w 1984, to dziś wydaje się Amerykanom wręcz liberalną utopią.
4. Nie ulega raczej wątpliwości, że w porównaniu z USA, to Polska jest krajem cywilizowanym, gdyż w Polsce nie rozstrzyga się sporów metodą amerykańską, czyli biorąc broń palną do ręki i zabijając swych przeciwników.
5. Jestem dość umiarkowanym krytykiem obecnej sytuacji Polski, ale niemniej stwierdzam, że dziś przeciętnemu Polakowi żyje się tylko niewiele lepiej niż za niemieckiej okupacji w latach 1939-1945, ale znacznie gorzej niż w PRLu – mniej więcej tak jak za II RP, czyli inaczej źle.
6. Kto dziś krępuje Polsce i Polakom rozwój? Wydaje się, że inni Polacy (głównie ci z rządu), ale tak naprawdę, to ten rozwój Polski krępuje dziś głównie Bruksela, swoimi idiotycznymi wręcz przepisami, uniemożliwiającymi szybki rozwój naszego kraju, po to, aby nie stał się on konkurencją dla tzw. Starej Unii, szczególnie zaś dla Niemiec. Nie wynika to z tego, że Unia nie lubi Polski i Polaków, ale dla tego, że ta Unia znajduje się od lat w głębokiej recesji, a więc wytwarza ona za dużo, stąd też w ramach UE nie jest dziś możliwy nieskrępowany rozwój polskiego przemysłu, polskiego górnictwa czy też polskiego rolnictwa, a szczególnie zaś nieskrępowany rozwój polskiej nauki i polskiej myśli technicznej, bez których to Polska nie ma szans stać się nowoczesnym, konkurencyjnym a więc też i zamożnym państwem.
7. Meble są typowymi wręcz produktami niskiej technologii (low tech), stad też pozwolono Polsce na ich produkowanie, gdyż kraj produkujący meble nie może stać się konkurentem dla krajów produkujących układy scalone, mikroprocesory, luksusowe samochody czy też wielkie samoloty pasażerskie, nie mówiąc już o rakietach wynoszących na orbitę wokółziemska sztuczne satelity.
8. Firmy takie jak Solaris czy też Pesa odniosły zaś tylko sukces pozorny jako iż to są przecież tylko wytwórnie nadwozi, czyli najprostszej części autobusów, lokomotyw czy też pociągów oraz ich montownie. Solaris, podobnie jak Pesa, montują dziś całkiem nowoczesne pojazdy, ale te pojazdy są tylko dla tego nowoczesne, że posiadają one importowane (na ogół z Niemiec) silniki, przekładnie (skrzynie biegów) oraz instalację elektryczną. Nic więc dziwnego, że te firmy eksportują swe wyroby do Niemiec, gdyż to są de facto firmy niemieckie, oparte na niemieckiej technologii oraz importujące z Niemiec najważniejsze elementy wytwarzanych w nich pojazdów. Zgoda, dają one zatrudnienie Polakom, ale tylko dla tego, że polski robotnik jest dziś tańszy oraz wydajniejszy od niemieckiego. Niemniej przeważająca część zysków z działalności tych wraca do Niemiec, np. w postaci opłat za zakupione tamże silniki, przekładnie oraz inne ważne elementy pojazdów wytwarzanych przez Solaris, Pesę i im podobne „polskie” firmy. Tak więc te firmy są tak samo „polskie” jak np. filie Fiata, Opla czy też Volkswagena, działające na terenie RP, o czym zresztą już pisałem (nie raz i nie dwa) na tym blogu.
9. Jak też już pisałem, statystyki na ogół nie kłamią. A według Banku Światowego (The World Bank), to PKB na głowę mieszkańca (GDP per capita, PPP in current international $) wynosi w Polsce 22,162, a w Rosji już 23,501, a więc jednak więcej niż w Polsce, to w oczywisty sposób neguje tezę Pana Gospodarza o sukcesie oraz sensie polskiej transformacji. Chiny (ChRL)wentylacja pomiar  mają co prawda PKB per capita nieco niższe od Polski ($9,233) ale tam przecież startowano z bardzo niskiego poziomu! (dane według data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.PP.CD).
10. Poza tym, to dzisiaj w Polsce tylko nieliczni wybrańcy dobrze umocowani do państwowego ‚cyca’ (w tym też właściciele tzw. prywatnych firm, ale korzystający z dobrych układów z władzą), mogą skorzystać z tych dobrodziejstw tzw. transformacji, o których pan Doktor pisze na swoim blogu. Reszta Polaków mieszka zaś i żyje w warunkach znacznie smutniejszych niż to, co pokazuje ‚Polityka’ czy też ‚Gazeta Wyborcza’ albo też inne proreżymowe media.
11. Rozwarstwienie społeczne, które wygenerował w Polsce (III-IV RP) kapitalizm jest bowiem olbrzymie w porównaniu do nieznacznego przecież rozwarstwienia wygenerowanego w przeszłości przez interwencjonizm państwowy PRLu. To przecież ów interwencjonizm, wymuszony II Wojną Światową, po raz pierwszy w historii Wielkiej Brytanii doprowadził do polepszenia sytuacji klasy pracującej (working class).
12. Od roku 1990, to Polska straciła ponad 5 milionów miejsc pracy, a więc ponad 5 milionów płatników PITu. I to jest, przynajmniej moim zdaniem, główna (choć oczywiście nie jedyna) przyczyna obecnego ogromnego deficytu budżetu RP, tyle, że (neo)liberałowie typu Pana Gospodarza czy też Pana Premiera Tuska, nie są w stanie zrozumieć tego prostego związku przyczynowo-skutkowego
3. Ludzie mądrzy są na ogół ludźmi uczciwymi, a więc nie pociąga ich rola przedsiębiorcy, gdyż wiedzą oni doskonale, że będąc przedsiębiorcami, musieli by oni wyzyskiwać innych ludzi, gdyż taka a nie inna jest logika kapitalizmu. Poza tym, to kapitalizm wkroczył obecnie, i to bardzo wręcz wyraźnie, w swą fazę schyłkową, a więc ten, kto teraz wchodzi na rynek, jest z definicji skazany (z nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę) na niepowodzenie, gdyż rynek jest dziś wyraźnie przesycony, a więc nawet doświadczeni i zasobni w kapitał przedsiębiorcy mają dziś spore trudności w utrzymaniu się na nim, a co tu mówić o nowicjuszach bez kapitału, bez znajomości i bez doświadczenia w prowadzeniu firmy w warunkach kryzysu.