Miesięczne archiwum: Październik 2014

litry

Najpierw policzyli litry, potem ludność albo odwrotnie. Albo przeprowadzili sondaż po dworach, karczmach, przytułkach, czworakach, klasztorach, zamtuzach… Zbójcy na drodze sprawozdali, ilu kupców z jakiej ilości wina obrabowali, i jak się czuli po spożyciu.
No, jakoś im te 10 hektolitrów na głowę wyszło, choć nikt nie wie, ilu ludzi żyło wtedy w Europie, ani ile hektarów winnic i chmielu uprawiano. Czy to istotne?
Niemcy uchodzili wtedy za największych ochlapusów.

Podobno istnieją prawdy i statystyka. Co mi szkodzi? Nie moja wątroba. Zupełnie poważnie: dane liczbowe dotyczące przeszłości zawsze są ekstrapolacją poglądów autora na przybliżone wyniki badań. Przez tysiąclecia ludziom taka wiedza “przybliżona” wystarczała, miłość do konkretów to nowy wynalazek.
Nisiu – pewnie, że lekceważę. Innej krzywdy nie robię, jestem leniwa.
Nemo – tymi hektolitrami umyliby wszystkich mnichów, pokutników i wojów na dodatek. Może by im nawet odienie wyprali.

” Pod mocnym aniołem ” Pilcha nie czytałam, wychodząc z założenia, że nie będę w stanie w pełni zrozumieć przekazu autora. Ale wersja filmowa bardzo mi się podobała, choć to raczej niewłaściwe określenie. Byłam pod dużym wrażeniem. Oprócz walorów artystycznych film może na niektórych zadziałać wychowawczo. Pokazuje, co alkohol może zrobić z człowieka, a właściwie, co człowiek pijący może zrobić z życia swojego i swoich najbliższych. Filmu w kinach już nie ma, ale może pokażą go kiedyś w telewizji. Polecam.
I jeszcze pytanie z literatury – czytaliście książki tegorocznego noblisty Patricka Modiano ? Ja jeszcze nie czytałam; póki co są trudności z ich kupnem. Ale zapoznałam się z biografią Modiano i opiniami o jego twórczości i czekam z niecierpliwością na jego książki.