Miesięczne archiwum: Czerwiec 2016

stabilizacja

Czy muzea się bogacą? Jeśli nie handlują eksponatami, to raczej nie. Parafiami przeciez nikt nie handluje. Nie wszystko na tym świecie zgodne jest z twoją uproszczoną hierarchią wartości. Komuniści po wojnie naciskali na KK o utworzenie stałej ― w miejsce tymczasowej ― administracji kościelnej na ziemiach zachodnich. To był zresztą ich szerszy pomysł na polityczną legitymizację poprzez polonizację ziem zachodnich. Watykan, zgodnie ze swoimi zasadami (rozwiązanie polityczne poprzedza reorganizację kościelną), zgodził się na stałą administrację polskiego Kościoła na ziemiach zachodnich na początku lat 70, po tym jak Willy Brand przyjechał do Polski, żeby zawrzeć układ o normalizacji stosunków między PRL a RFN.

To pytam się konkretnie: kogo francuskie policje polityczne (są takie?) pobiły, kogo zabiły, kogo torturowały, na kogo napluły w wieczornym dzienniku telewizyjnym? Bo widzisz, pretensje do komuny nie były za tłumienie zamieszek ulicznych, bo tu zwykle dochodzi do brutalności, często z obu stron, tylko o to co było potem torebki z nadrukiem . Nawet ludzie jeżdżący z Warszawy pomagać robotnikom nie byli pewni, czy wrócą żywi, wielu z nich było regularnie bitych. To jest ta różnica. W PRL wylatywało się z pracy z wilczym biletem, a później można było być pobitym lub zabitym, a nijak wyjechać , bo cały kraj był więzieniem, biednym i prymitywnym, ale policyjnie szczelnym. Szef radomskiej SB, pułkownik Marian Mozgawa, w nagrodę za „skuteczność”  w 1976 roku trafił później do centrali w Warszawie. Nota bene ów pułkownik od „ścieżek zdrowia” był stryjem gen. G. Mozgawy rozprowadzonego do BOR na jej szefa za czasów SLD (2001-2005). Jak tu nie wierzyć w ubeckie dynastie.

Zdaję sobie sprawę że argument z przerostem biurokracji może być naużywany przez Unii niechętnym, taka to natura rzeczy gdy sprawy się robią zbyt emocjonalne a to że są strasznie emocjonalne szczególnie u Angoli (z przyczyn absolutnie naturalnych jak się zna ich przeszłość) oczywiste.
33k to szacunek ilościowej siły urzędniczej EU ale to nie wszystko z dwóch powodów, a) do tego trzeba dodać urzędników w krajach członkowskich zajmujących się sprawami unijnymi, jakaś spora grupka już pewno nam i innym wyrosła i b) co znacznie istotniejsze to ciężar biurokracji unijnej rozumianej szerzej niż tylko jej urzędnicy ale jako ogrom regulacji który Unia
Percepcja jest, nie wiem na ile obiektywna, że jest to twórczość czasami zbyt daleko idąca, zbyt radosna, krzywizny bananów, etc. Nie pomaga że wiążąca absolutnie.
„When a EU regulation comes into force, it overrides ALL national laws dealing with the same subject matter and subsequent national legislation must be consistent with and made in the light of the regulation. ”
Teraz jak się okazało że historyczne wrażliwości suwerennościowe jak były żywotne tak i do dzisiaj są, to jakiś generalny i odpowiednio rozpropagowany przegląd stanowienia prawa i zakresu regulacji ogólnounijnych w EU by nie zaszkodził. Dla poprawy jej percepcji w społeczeństwach.

Jest kilka możliwych scenariuszy wyjścia z tego mata jaki Wielkiej Brytanii zrobili sami mieszkańcy. O Brexit zadecyduje parlament , a więc posiedzenie w tej sprawie można odlekać w nieskończoność , czy w wymiarze XXI wieku jest to kilkanaście lat. W tym czasie tę samą drogę może wybrać kilka następnych krajów które powtórza ten numer wykręcony przez Camereona. Można jednak Wymusić na WB termin zwołania posiedzenia parlamentu w tej właśnie sprawie. Zachowanie się brytyjskiego rządu objaśni nam motywy decyzji Camerona. Czy on chciał ratować własny kraj , czy on jest instrumentem wynajętym do destabilizowania Europy?
Jako marksista masz to wszystko oczywiście gdzieś, bo Radom robili marksiści, co z tego, że tylko praktykujący, a nie wierzący ― jak ty.