bloki

Prawda jest taka, że bloki z lat 70-tych i 80-tych XX wieku postoją znacznie dłużej niż obecna developerska badziew, która po kilku latach zaczyna pękać. Mieszkam na takim osiedlu. 200 metrów od domu przedszkole. 250 metrów od domu dwa duże sklepy. 300 metrów od domu szkoła i przychodnia. 400 metrów od domu drugie przedszkole. W pobliżu dwa duże place zabaw i duży parking. 15 minut spacerkiem i jestem w ścisłym centrum miasta. Co 15-20 minut autobus. Dla porównania: na dużym osiedlu nowych bloków w moim mieście: najbliższy większy sklep 2 kilometry, żadnej szkoły, maleńkie prywatne przedszkole (płatne), 4 autobusy na cały dzień (roboczy), zaparkowanie po 17.00 graniczy z cudem, a mieszkańcy dojeżdżają do naszej przychodni. Pękające ściany w prawie wszystkich blokach (mają po ok. 5 lat), ogromne rachunki za gaz (ogrzewanie gazem). Zgłaszający reklamację na pękające ściany, odpadającą elewację i płytki z balkonów dowiedzieli się, że blok miał 3 (trzy) lata gwarancji. Duże,ładne mieszkanie.Dzięki Spółdzielni Mieszkaniowej widzę,że codziennie otoczenie jest sprzątane,klatki myte.Blok jest ocieplony,posadzone krzewy,zrobione chodniki,plac zabaw dla dzieci zadbany-wyłamana deseczka i nie tylko uzupełniona.Mieszka się spokojnie.Sklepy , przedszkola, szkoła, kino,przystanki-wszystko w zasięgu do 400m Przysiadający na ławce, przy placu zabaw amatorzy alkoholu (nie mieszkańcy osiedla) nie mają prawa bytu-w dobie telefonów interwencja Straży miejskiej jest szybka i skuteczna. Byłem tego nie raz świadkiem. No i widzę patrole Policji i Straży Miejskiej. W nocy można spokojnie wyjść na spacer. I to wszystko na Górnym Śląsku. W perspektywie tych 20 lat osiedle stało się ładniejsze i spokojniejsze. W ładną pogodę miło jest popatrzeć na radosne,bawiące się dzieci na placu zabaw. To co bym zmienił – w pobliżu są stare kamienice. Jak ktoś zakopci w piecu paląc śmieci to tragedia gdy nie ma wiatru. Może miasto da preferencje finansowe na czystsze źródła ciepła. słabym punktem w prefabrykacji sa łączenia scian pretami jak były wykonywane juz były zardzewiałe kwestia czasu jest kiedy przerdzewieja wtedy domek sie rozsypuje i zadne tynkowanie i docieplenie nie pomaga to tak jakbys malował na zardzewiała blache