działanie

Dzięki temu, iż pracownik wypracowuje przykładowe 50 zł zysku, pracodawca ma środki lub zdolność kredytową na inwestycje. Może wybudować nowy magazyn, halę produkcyjną czy sklep, lub też zainwestować w większą efektywność pracownika. Bardzo niedawno mieliśmy czasy, iż to pracownicy inwestowali. Widać pamięć społeczna jest bardzo krótka, bo nie wszyscy pamiętają, iż zakończyło się to katastrofą. W krajach, w których to pracodawca inwestował przez te 45 lat, pracownicy zarabiają więcej. Ale tutaj niektórzy marzą o tym, aby znowu wrócić do tego, co się skompromitowało. Ten zysk pozwala również przetrzymać słabszy okres – pracownik dzięki temu otrzymuje wynagrodzenie w pełnej wysokości, i nie interesuje go spadek przychodów.
ad.3. Pracodawca nie wyzyskuje pracownika (który zawsze może odejść), ani nie płaci poniżej jej wartości. Wynagrodzenie jest umową pomiędzy nimi – i musza ją zaakceptować obie strony. W wyniku tego kompromisu (jedna strona chce płacić mniej, druga zarabiać więcej) wyceniona zostaje praca pracownika. I to jest właśnie wartość tej pracy. Jeżeli pracodawca zgodzi się na nierealnie wysoką wartość tej pracy, to trasat nie kupi jego produktu – wiec ostatecznie pracownik straci pracę.
Interwencja w mechanizmy rynkowe jest realizowana, niestety, wyłącznie krótkowzrocznie. Z perspektywy najbliższych wyborów, żeby do tego czasu wskaźniki poszły w górę – bo tego wymaga statystyczny trasat. Mądre ingerowanie w rynek, to długofalowy plan, pozwalający tym wrednym kapitalistom inwestować w którąś z dziedzin gospodarki. Ale muszą mieć pewność, iż po następnych wyborach nic się nie zmieni. Jeżeli tej pewności nie ma, inwestuje w coś, co przyniesie mu szybki zysk, a nie w coś, co przyniesie mu zysk za lat dwadzieścia (patrz np Dolina Krzemowa).
ad.5. Widzę, że jednak rozumiesz na czym polega wartość pracy. Ja też chciałbym sprzedać swój samochód ze stratą 5% wartości rocznie – bo uważam, że tyle jest warty. Ale nie narzekam, iż traci on na wartości 30% rocznie, ponieważ warty jest tyle, ile ktoś mi za niego chce zapłacić.
ad.6. Z pewnością, przyszłość będzie taka jak piszesz. I tutaj jest rola dla państwa – aby zainicjować tworzenie miejsc pracy np w usługach, ponieważ przy produkcji będzie pracowało coraz mniej osób.
Nie miałem pojęcia o tym, iż osoby prowadzące swoją firmę są tak znienawidzone przez innych. Ja jestem bardzo zadowolony, iż codziennie rano bułki kupuje w sklepiku, który zatrudnia 2 osoby, samochód naprawiam w warsztacie zatrudniającym 3 osoby, idę do fryzjera zatrudniającego 3 osoby – to już mi dało 8 miejsc pracy. Każdy z tych pracowników, jeżeli tak bardzo nienawidzi pracodawcę, może sam otworzyć ten biznes. Nie wymaga to wielkich pieniędzy. Jeżeli nie chce, lub nie umie, to niech nie narzeka tylko pogodzi się z realiami. Jak ja się pogodziłem, że nie wygram program typu Mam Talent – bo śpiewać, grać czy tańczyć nie umiem.

W jaki sposób więc Panowie wyjaśnią pożyczanie przez banki centralne bankom PRYWATNYM pieniędzy na „0” procent, w celu rozwinięcia handlu derywatami i akcji  escape rooms Warszawa kredytowych?
Gdyby ta pani mogła pożyczyć na podobnych warunkach kapitał, byłaby RÓWNOPRAWNYM podmiotem gospodarczym…..
Duzi mogą więcej wyszarpać- ulg, przywilejów, zwolnień, dotacji.
Małych ściga się za cztery grosze……Institute of Policy Studies wskazuje, że firmy kierowane przez 22 proc. z nich zbankrutowały lub otrzymały gigantyczną pomoc na koszt podatnika. Przykład? Prezes Lehman Brothers przez siedem lat otrzymał za swoją pracę łącznie ponad 466 mln dol. Eldorado skończyło się, kiedy bank inwestycyjny upadł, przyczyniając się najcięższego kryzysu gospodarczego na świecie od czasów wielkiej depresji z lat 30. ubiegłego wieku.
Narzekając na tych pracodawców zapominacie chyba, że większość z nich to małe firmy, a nie przedsiębiorstwa zatrudniające sto, dwieście czy trzysta osób. Dlaczego więc tak ich nienawidzicie? Z zazdrości, że komuś się chciało zaryzykować czy pracować po kilkanaście godzin dziennie. Jednak każdy może zrobić to samo, wtedy nie będzie „zmuszany” do wyjazdu z Polski – jeżeli odniesie sukces. Jak nie odniesie, to niech się gdzieś zatrudni, pogodzony ze swoim talentem. Wtedy nie będzie musiał wylewać żółci na forach i narzekać na tych, którzy faktycznie, wspólnie ze swoimi pracownikami, tworzą realną gospodarkę.