naukowo

To jest właśnie to. Mnie się wydawało, że  musi dotyczyć szerszych, politycznych i społecznych aspektów problematyki. A tu walka na linki i fityny, zwane rzeczowymi dowodami. Bez końca. „Bardzo chętnie mogę na tego typu tematy porozmawiać. Jednak po przejrzeniu Pana wcześniejszych wpisów stwierdzam, że raczej jak do tej pory nie wykazał Pan w tej materii zbytniej aktywności, choć okazji zapewne nie brakowało. Za to sporo można odnaleźć Pana komentarzy dotyczących samego bloga, oraz tego w jaki sposób jest prowadzony. Troche czepiactwo ale dotychczasowe proby z ograniczaniem poziomu fityny w nasionach powodowaly ponoc kiepskie ich kielkowanie. Jesli chinska kukurydza aktywuje enzym np po zakwaszeniu w zoladku prosiaka to OK ale nie wiem czy prosta produkcja fitynazy w dojrzewajacych nasionach jest dobrym rozwiazaniem.to chyba jakiś program komputerowy, jak sławna

czy mozna dyskutowac o GMO ‘nie naukowo’? Na codzien pracuje z sytemami informatycznymi, zajmuje sie ich integracja i wymiana informacji. Wiele godzin dziennie spedzam w roli ‘doradcy’ w pokojach konferencyjnych wysluchujac roznych propozycji i pomyslow osob ktore sie na systemach nie znaja. Zwykle po godzinie czy dwoch mowie: to mozna zrobic, tego sie nie da, a cos jeszcze innego mozna zrobic ale prawdopodobnie nie chcecie wiedziec jaki wysoka hydraulika bedzie za to faktura. Wybor nalezy do tych co pytaja. Zwykle zgadzaja sie z moja sugestia, bo znam sie w temacie i wiem o czym mowie.
Dlatego tez popieram naukowcow w dyskusji o GMO. Oni wiedza o czym mowia, przebadali to co wyprodukowali, wiedza jak to dziala.
Natura jest oczywiscie systemem wiele bardziej skomplikowanym niz jaki kolwiek system informatyczny wymyslony przez czlowieka. Mowimy o zmienianiu niewielkich elementow organizmow (by np. ograniczyc stosowanie pestycydow, jak rozumiem).
Musze jednak przyznac, ze mialabym byc moze wieksze obawy gdybysmy kiedys zaczeli sie zapuszczac dalej i powodowac zmiany takie ktore powodowaly by tworzenie calkowicie nowych gatunkow. Ale do tego jestesmy chyba jeszcze na zbyt wczesnym etapie rozwoju:)
[te obawy to: do jakiego stopnia mozemy zmienic system i jednoczesnie zachowac mozliwosc dostatecznego przewidzenia konsekwencji zmian? Jesli zmiany beda znaczne, moze sie okazac ze zaczniemy podcinac te galaz na ktorej siedzimy, bo sami tez jestesmy elementem systemu...
W mojej praktyce czasem uaktywnienie jednego parametru 'u nas' powoduje wiele problemow na drugiej polkuli - bo oni uzywaja tego samego systemu - a my nie przewidzielismy danej konsekwencji', nie spostrzeglismy pelnej roli jaka dany parametr pelni i do czego jest jeszcze hydraulik Warszawa uzywany gdzie indziej.
To takie moze troche filozoficzno - informatyczne - wieczorne rozwazanie;)) ale calkowicie powazne]

na każde zdanie umiała tylko odpowiadać w kółko pytaniem, co to znaczy. Przechodziły tylko zdania: „Jesteś piękna”. Czysty ping pong.

cytuj: