konsument

1. Tak, kapitaliści potrzebują, jak ryba wody a wampir krwi, konsumentów, aby się bogacić. Sęk w tym, że oni o tym zapominają prowadząc własną firmę, czyli że w pogoni za zyskiem zastępują oni ludzi-maszynami, czyli że prowadzą oni (na ogół nieświadomie) świat w kierunku, w którym nie będzie już konsumentów, a roboty będą w nim wytwarzać tylko inne roboty, części zamienne do robotów oraz inne dobra potrzebne wtedy już tylko i wyłącznie robotom (np. energię elektryczną, smary, uszczelki etc.). :-(
2. Nieciekawą ta przyszłość tą opisał już dość dawno temu S. Lem w „Dziennikach Gwiazdowych” i innych swoich dziełach, a ja nie sądzę, z całym podziwem dla mej własnej mądrości, inteligencji, talentu etc., ze ktoś, a więc nawet i ja, mógłby to zrobić lepiej od Lema. Tak więc zostanę tylko krytykiem gatunku SF, ale nie będę się brać za jej tworzenie. Sorry!

1. Podejście państwa i urzędnika do obywatela w USA wcale nie jest lepsze niż w Polsce, a wręcz przeciwnie. W USA państwo oraz urzędy liczą się w zasadzie tylko z milionerami, o czym wie każdy, kto choć trochę w tym kraju (USA) pomieszkał i popracował (oczywiście legalnie, gdyż nielegalni imigranci i gastarbajterzy z Polski, z oczywistych wręcz powodów, unikają jak mogą amerykańskich urzędów).
2. Szczególnie właśnie w USA, ze skomplikowana federalną strukturą tego państwa, da się zauważyć te jakże niespójne i na okrągło nowelizowane przepisy a przed wszystkim niezgodność prawa stanowego z federalnym, a także brak zrozumienia funkcjonowania gospodarki i myślenie o wszystkich firmach jakby były one wielkości GM.
3. Agresywny fiskalizm też daje we znaki zwyczajnym obywatelom USA, zmuszonym do płacenia podatków federalnych, stanowych oraz lokalnych, a także do wypełniania amerykańskich zeznań podatkowych nawet wtedy, gdy nie mają oni żadnego dochodu z obszaru USA. Dzisiejsze USA to jest bowiem państwo policyjne do n-tej potęgi, a to, co Orwell opisał w 1984, to dziś wydaje się Amerykanom wręcz liberalną utopią.
4. Nie ulega raczej wątpliwości, że w porównaniu z USA, to Polska jest krajem cywilizowanym, gdyż w Polsce nie rozstrzyga się sporów metodą amerykańską, czyli biorąc broń palną do ręki i zabijając swych przeciwników.
5. Jestem dość umiarkowanym krytykiem obecnej sytuacji Polski, ale niemniej stwierdzam, że dziś przeciętnemu Polakowi żyje się tylko niewiele lepiej niż za niemieckiej okupacji w latach 1939-1945, ale znacznie gorzej niż w PRLu – mniej więcej tak jak za II RP, czyli inaczej źle.
6. Kto dziś krępuje Polsce i Polakom rozwój? Wydaje się, że inni Polacy (głównie ci z rządu), ale tak naprawdę, to ten rozwój Polski krępuje dziś głównie Bruksela, swoimi idiotycznymi wręcz przepisami, uniemożliwiającymi szybki rozwój naszego kraju, po to, aby nie stał się on konkurencją dla tzw. Starej Unii, szczególnie zaś dla Niemiec. Nie wynika to z tego, że Unia nie lubi Polski i Polaków, ale dla tego, że ta Unia znajduje się od lat w głębokiej recesji, a więc wytwarza ona za dużo, stąd też w ramach UE nie jest dziś możliwy nieskrępowany rozwój polskiego przemysłu, polskiego górnictwa czy też polskiego rolnictwa, a szczególnie zaś nieskrępowany rozwój polskiej nauki i polskiej myśli technicznej, bez których to Polska nie ma szans stać się nowoczesnym, konkurencyjnym a więc też i zamożnym państwem.
7. Meble są typowymi wręcz produktami niskiej technologii (low tech), stad też pozwolono Polsce na ich produkowanie, gdyż kraj produkujący meble nie może stać się konkurentem dla krajów produkujących układy scalone, mikroprocesory, luksusowe samochody czy też wielkie samoloty pasażerskie, nie mówiąc już o rakietach wynoszących na orbitę wokółziemska sztuczne satelity.
8. Firmy takie jak Solaris czy też Pesa odniosły zaś tylko sukces pozorny jako iż to są przecież tylko wytwórnie nadwozi, czyli najprostszej części autobusów, lokomotyw czy też pociągów oraz ich montownie. Solaris, podobnie jak Pesa, montują dziś całkiem nowoczesne pojazdy, ale te pojazdy są tylko dla tego nowoczesne, że posiadają one importowane (na ogół z Niemiec) silniki, przekładnie (skrzynie biegów) oraz instalację elektryczną. Nic więc dziwnego, że te firmy eksportują swe wyroby do Niemiec, gdyż to są de facto firmy niemieckie, oparte na niemieckiej technologii oraz importujące z Niemiec najważniejsze elementy wytwarzanych w nich pojazdów. Zgoda, dają one zatrudnienie Polakom, ale tylko dla tego, że polski robotnik jest dziś tańszy oraz wydajniejszy od niemieckiego. Niemniej przeważająca część zysków z działalności tych wraca do Niemiec, np. w postaci opłat za zakupione tamże silniki, przekładnie oraz inne ważne elementy pojazdów wytwarzanych przez Solaris, Pesę i im podobne „polskie” firmy. Tak więc te firmy są tak samo „polskie” jak np. filie Fiata, Opla czy też Volkswagena, działające na terenie RP, o czym zresztą już pisałem (nie raz i nie dwa) na tym blogu.
9. Jak też już pisałem, statystyki na ogół nie kłamią. A według Banku Światowego (The World Bank), to PKB na głowę mieszkańca (GDP per capita, PPP in current international $) wynosi w Polsce 22,162, a w Rosji już 23,501, a więc jednak więcej niż w Polsce, to w oczywisty sposób neguje tezę Pana Gospodarza o sukcesie oraz sensie polskiej transformacji. Chiny (ChRL)wentylacja pomiar  mają co prawda PKB per capita nieco niższe od Polski ($9,233) ale tam przecież startowano z bardzo niskiego poziomu! (dane według data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.PP.CD).
10. Poza tym, to dzisiaj w Polsce tylko nieliczni wybrańcy dobrze umocowani do państwowego ‚cyca’ (w tym też właściciele tzw. prywatnych firm, ale korzystający z dobrych układów z władzą), mogą skorzystać z tych dobrodziejstw tzw. transformacji, o których pan Doktor pisze na swoim blogu. Reszta Polaków mieszka zaś i żyje w warunkach znacznie smutniejszych niż to, co pokazuje ‚Polityka’ czy też ‚Gazeta Wyborcza’ albo też inne proreżymowe media.
11. Rozwarstwienie społeczne, które wygenerował w Polsce (III-IV RP) kapitalizm jest bowiem olbrzymie w porównaniu do nieznacznego przecież rozwarstwienia wygenerowanego w przeszłości przez interwencjonizm państwowy PRLu. To przecież ów interwencjonizm, wymuszony II Wojną Światową, po raz pierwszy w historii Wielkiej Brytanii doprowadził do polepszenia sytuacji klasy pracującej (working class).
12. Od roku 1990, to Polska straciła ponad 5 milionów miejsc pracy, a więc ponad 5 milionów płatników PITu. I to jest, przynajmniej moim zdaniem, główna (choć oczywiście nie jedyna) przyczyna obecnego ogromnego deficytu budżetu RP, tyle, że (neo)liberałowie typu Pana Gospodarza czy też Pana Premiera Tuska, nie są w stanie zrozumieć tego prostego związku przyczynowo-skutkowego
3. Ludzie mądrzy są na ogół ludźmi uczciwymi, a więc nie pociąga ich rola przedsiębiorcy, gdyż wiedzą oni doskonale, że będąc przedsiębiorcami, musieli by oni wyzyskiwać innych ludzi, gdyż taka a nie inna jest logika kapitalizmu. Poza tym, to kapitalizm wkroczył obecnie, i to bardzo wręcz wyraźnie, w swą fazę schyłkową, a więc ten, kto teraz wchodzi na rynek, jest z definicji skazany (z nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę) na niepowodzenie, gdyż rynek jest dziś wyraźnie przesycony, a więc nawet doświadczeni i zasobni w kapitał przedsiębiorcy mają dziś spore trudności w utrzymaniu się na nim, a co tu mówić o nowicjuszach bez kapitału, bez znajomości i bez doświadczenia w prowadzeniu firmy w warunkach kryzysu.

pytanie

1. Znów się pytasz, dlaczego w kapitalizmie nie ma chętnych do wykorzystywania bezrobotnych. Wyjaśniam ci więc raz jeszcze, że aby zarabiać na czyjejś pracy, to trzeba mieć kapitał (stąd też KAPITALIZM). Ale że w Polsce nie ma dziś dość kapitału, to też i nie ma dość pracy. Na pocieszenie można dodać, że pracy nie ma dziś też w krajach, nienarzekających na brak kapitału, np. w Niemczech czy w USA. Po prostu kapitalizm nie może się obejść bez tzw. rezerwowej armii pracy, czyli inaczej bez bezrobocia… :-(
2. Poza tym, to bezrobocie nie było w kapitalizmie problemem tylko w latach 1950-1980 oraz podczas większych wojen, np. podczas II Wojny Światowej. Podczas wojny nie jest bowiem najważniejsza maksymalizacja zysku, a tylko ważna jest maksymalizacja produkcji (co dotąd wymagało także maksymalizacji zatrudnienia). Niskie bezrobocie na Zachodzie w latach 1950-1980 było zaś głównie skutkiem tego, że prosperował wówczas tzw. blok socjalistyczny (wł. radziecki, z ruska ‘sowiecki’), w którym z przyczyn ideologicznych nietolerowano bezrobocia. Ale że kapitalistom nie podobało się to, że na skutek niskiego bezrobocia musieli oni płacić wyższe pensje swoim pracownikom, a więc mieć niższe zyski, to zrobili oni wszystko co było w ich mocy, aby upadła gospodarka w tych krajach torby z nadrukiem budujących socjalizm (w tym więc I w Polsce), i aby wszystko wróciło do stanu sprzed Wielkiego Kryzysu z lat 1930tych, czyli do normalnego dla kapitalizmu stanu wysokiego bezrobocia, a wiec też i niskich płac.
3. Piszesz, że kapitał można z banku pożyczyć, bądź też mieszkanie albo dom zastawić. Ale nie piszesz, że bez takiego zastawu, to nie ma dziś praktycznie mowy o pożyczce z banku na cele inwestycyjne, że odsetki od takiej pożyczki są na ogół wyższe niż stopa zysku wypracowana przez małą firmę, a więc taka pożyczka pod zastaw domu albo mieszkania kończy się na ogół utratą dachu nad głową przez tego nieszczęsnego a naiwnego kandydata na przedsiębiorcę. :-(
4. Nie jest możliwe, aby wszyscy byli przedsiębiorcami, aby w kapitalizmie wszyscy pracowali i wtedy ‘zbyt by mieli ogromny i zyski niewyobrażalne bo wszyscy ich klienci by mieli pracę, do tego dobrze płatną bo pozbawioną wyzysku’. Ty po prostu powtarzasz tu, dawno już temu wyśmiane, slogany utopijnych burżuazyjnych socjalistów, slogany niedawno temu “wskrzeszone” przez Wałęsę. Po prostu nie każdy ma kapitał oraz umiejętności niezbędne do założenia oraz prowadzenia własnej firmy, a przede wszystkim dlatego, że podział pracy mający na celu obniżkę kosztów produkcji, a więc podwyżkę zysków, prowadzi nieuchronnie do powstawania dużych przedsiębiorstw.

1. Zamierzam wrócić do Polski na emeryturę, ale nie dla tego, że się w niej poprawiło, a paradoksalnie, dlatego że się w niej pogorszyło, a więc moja australijska emerytura będzie miała (najprawdopodobniej) wyższą siłę nabywczą w relatywnie biednej Polsce niż w relatywnie bogatej Australii.
2. Za nikim nie zamierzam ganiać w Polsce z siekierą czy też innym narzędziem mordu bądź też okaleczenia. Nie dla tego, że obawiam się, iżma uregulowany rachunek ze sprywatyzowaną policją, a więc będę najprawdopodobniej za tą chęć zabicia/okaleczenia  złapany przez prywatną policję i skazany na pobyt w prywatnym więzieniu przez prywatny sąd, ale dla tego iż nie lubię i nie pochwalam przemocy oraz uważam, że ta, tak ukochana przez (neo)liberałów ”niewidzialna ręka rynku” sama ukarze, prędzej czy później, Pana Gospodarza i jemu podobnych polskich przedsiębiorców za ich pychę…

A poza tym, to wiele technologii możliwe jest praktycznie tylko w stosunkowo dużej skali, np. opłacalna jest (poza mało istotnymi wyjątkami) tylko produkcja energii elektrycznej w dużych elektrowniach, samochodów osobowych w dużych fabrykach czy tez wytop surówki tylko w dużych wielkich piecach. Inaczej, to w wysokorozwiniętych krajach mielibyśmy dziś tylko małe, przydomowe generatory np. na benzynę, samochody produkowali by wyłącznie rzemieślnicy zrzeszeni w cechach, a żelazo wytapiano by, jak za króla Ćwieczka, w dymarkach.

praca

Srednia placa w Wal-Marcie nie wynosi 1700-2000$ na miesiac. Srednia placa to 8$ na godzine przed podatkami. Pokaz mi takie miejsce w Ameryce, gdzie za niecalych 1200$ wynajmiesz mieszkanie, nakarmisz i ubierzesz rodzine, wyksztalcisz dzieci. Wystarczajaco dlugo mieszkam w Stanach i na dodatek pracuje w handlu, zeby nie miec zludzen co do pokój zagaek Warszawa warunkow pracy i wynagrodzen. 7$ na godzine w Biedronce nie zmieni sytuacji w kraju, to zwykla propaganda.  Cała ta krytyka jest dość komiczna zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie, że gospodarka USA nigdy nie była w takim stanie, żeby wszyscy byli zadowoleni. Lata keynesizmu zaowocowały przecież wyższym bezrobociem w USA ( o inflacji nie mówiąc ) a obecny stan rzeczy z bezrobociem 4,5 procent dzieje się przy zdecydowanie wyższej migracji z Meksyku. Statystyką można dowolnie obracać w wygodną stronę. Problem jest inny, że mało kto chce zakładać nową firmę a rozwijanie związków zawodowych doprowadzi tylko do sytuacji niemieckiej. Gdyby było tak w USA, że czym więcej liberalizmu gospodarczego tym gorzej to nie było awansu Teksasu. Przecież nawet średnia pensja z Wal Martu dochodzi do 1700- 2000 USD więc zapytam ile mają zarabiać pracownicy dla mnie ta książka zamiast wywoływać oburzenie wywołuje podziw, że ludzie, którzy nie znają często nawet dobrze angielskiego i tak zarabiają więcej niż inżynier w Chinach. Jeśli ktoś uważa, że dużo pracuje na etacie i czuje się wykorzystywany niech założy własną firmę w Polsce i zobaczy do czego prowadzi myślenie związkowych działaczy z OPZZ czy Solidarności.

Nie ma tu jedynej alternatywy jak założenie własnej firmy jeśli nie podoba ci się praca u kogoś a jest to alternatywa jedyna i prawdziwa. Związkowcy najczęściej narzucają takie pokój zagadek ograniczenia, że w efekcie tylko duże firmy mogą je unieść prawdzilam. Srednia pensja w Wal Marcie wynosi obecnie 10,21$, full- time wynosi 34h. Wielu pracownikow zapewne z checia pracowaloby (czy pracuje dluzej). Znalazlam dyskusje porownujaca zarobki w troche innej sieci Costco i Wal – Marcie. Tam zarobki srednie wynosza powyzej 17$, jednak jest to przy prawie trzykrotnie mniejszym zatrudnieniu. Zachodzi pytanie, czy lepiej, zeby na prowincji gdzie nie ma wielu mozliwosci zatrudnienia byla mozliwosci zatrudnienia sie 3 osob, czy tylko jednej z kazdej trojki. A tak na marginesie – kiedy Wal mart otworzy swoje podwoje w Polsce wszyscy jego krytyce, ze malo placa i wyzyskuja biedne dzieci w trzecim swiecie poleca do tej sieci, zeby kupic taniej. Najlatwiej krytykowac krwiozerczy kapitalizm w internecie. Na zarobek w USA sklada sie nie tylko pensja bardzo istiotne sa tez inne warunki jak przede wszystkim ubezpieczenie zdrowotne, plan emerytalny…Takie luksusy jak dlugosc urlopu, czy tez przywileje dla kobiet po porodzie nikt nie bierze pod uwage.
i pracy jest jeszcze mniej a potem się skarżą na dyktat dużych firm. Czy przeciętna płaca w USA jest mniejsza niż w Danii czy Szwecji jak zareagowaliby Amerykanie na skandynawskie ceny czy podniósłby się bunt ?Procentowo w stosunku do najniższej nawet pensji mieszkania w USA są i tak tańsze niż w Europie. W latach 80-tych w RFN było oczywiste, że niemal jedna pensja idzie na spłatę kredytu mieszkaniowego albo ponad pół pensji na wynajem mieszkania a mimo wszystko uważaliśmy z perspektywy PRL, że żyje się kapitalnie. Na przykład w mojej rodzinie kuryn płacił ponad 800 DM za mieszkanie przy pensji 2600 DM. Było oczywiste, że na dobre życie potrzebny jest drugi etat żony choćby w niepełnym wymiarze by dodać dodatkowy 1000 DM i to zasadniczo zmieniało sytuacje. Pensje, ktore Wal Markt płaci pracownikom niewykwalfikowanym dostaje przecież wielu Portugalczyków czy Hiszpanów często nawet po studiach. Więc ile wy tam w Stanach chcecie zarabiać ?
Każdy system ma swoje wady i zalety ja uważam, że jeśli ktoś doprowadzi do 7 dolarowej płacy w Biedronce to nie będzie w naszym kraju źle.

na bank

I tu się myślisz, bo trzeba było konsolidować mocno sektor finansowy (co oczywiście oznaczałoby wywalenie zarządów i prezesów, a tego nie dało się zrobić bo komuszki kurczowo trzymały się stołków). Jak np. Citi kupił BH to 2 razy czyścił portfel z obsługi firm polskich gładko odcinając przedsiębiorstwa od źródeł finansowania koncentrując się na wsparciu firm amerykańskich. Mało przeciętny człowiek wie o strategiach banków. Dość łatwo można zwiększyć procentowy udział polskiego kapitału w sektorze kupując po prostu akcje banków na giełdzie. Pytanie tylko jaki ma sens posiadanie pakietów mniejszościowych. Liczy się pakiet kontrolny w banku. Największe banki kontrolowane przez zagranice raczej nie są na sprzedaż. Pozostaje więc kupienie mniejszych albo stopniowy wzrost udziału polskich banków przez np niewypłacanie bezpłatne pożyczki darmowe
pierwsza darmowa pożyczka kredyty
Ceny banków z kapitałem obcym spadną jeszcze bardziej ,jeśli mądrzy politycy zdecydują o tym aby wszystkie jednostki samorządowe i państwowe przeniosły swoje konta do typowo polskich banków ,myślę tu zarówno o samorządach jak i szkołach, szpitalach, przedszkolach,itd oraz wszystkich pracowników tych instytucji a także ministerstw i innych a także organizacji i społecznych i politycznych,urzędach skarbowych – brak środków obrotowych spowoduje nieopłacalność prowadzenia takiego biznesu, Jest jeden warunek Polskie banki muszą usprawnić swój sposób działania , chodzi głównie o przepływy finansowe i szybkość realizacji przelewów , możliwości wypłat środków finansowych i posługiwania się nimi przez klientów – to w naszym sektorze bankowym w tym także i w spółdzielczych bankach nadal szwankuje .a szkoda ! szybkie płatności to warunek zdobywania klientów .To tyle
szybkie pożyczki
dywidendy przez PKO BP i zwiększanie w ten sposób jego kapitału. Ale to oznacza zmniejszenie wpływów do budżetu…Podatek bankowy utrudni akumulację kapitału bo obniży zyski banków. Najlepszym środkiem do szybszego przyrastania polskiego kapitału w gospodarce jest skasowanie deficytu w finansach publicznych i wzrost stopy oszczędności w kraju. Tyle że rząd działa akurat w odwrotnym kierunku, zwiększając wydatki i dziurę budżetową co zwiększy jeszcze tempo narastania długu – którego większość i tak już jest w obcych rękach. Jak ma przybywać polskiego kapitału skoro wydajemy więcej niż mamy dochodów? to muszę powiedzieć że mają 100% racji. Banki muszą być przynajmniej w 50% Polskie, a najlepiej by było gdyby w większości były Polskie. To nam się po prostu opłaci ponieważ kapitał z odsetek będzie zostawał w większości w naszym kraju co realnie będzie wpływało na wzrost. Nie wiem czy ktoś to zauważył ale wpłynie to też na łatwiejszy dostęp do kredytów (mniejsze wymagania)

kupować

Prąd jest drogi i będzie jeszcze droższy, jako że wyczerpały się już tanie źródła nośników energii. natomiast rezygnacja z polskiego węgla oznacza, że staniemy się zależni od zachodnich i wschodnich koncernów energetycznych, które podniosą nam jeszcze bardziej ceny ropy i gazu, wiedząc, ze nie mamy alternatywy, że musimy od nich kupować nie tylko jak dziś ropę i gaz, a także i węgiel.  tanie chwilówki

A ja zaryzykuję twierdzenie, że w tym kraju, każdy kto umie coś konkretnego i na co dzień ma zwyczaj używania mózgu, ma stałą i dobrze wynagradzaną pracę.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia – ten slogan powinien sobie wbić w mózg każdy polityk chcący rządzić tym krajem. Nawet jeżeli PiS da te 500 na każde dziecko i obniży wiek emerytalny, za 4 lata i tak będą znienawidzeni. Ale nie za to co zrobili, tylko za to, czego nie zrobili. Rozumując tak jak ty, dojdziemy do wniosku, że niczego się w Polsce nie opłaca produkować, jako że zawsze znajdzie się kraj, który to samo zaoferuje nam po niższej cenie. Ale ty po prostu nie wiesz co to jest dumping i jak za jego pomocą niszczy się konkurencję i uzależnia od siebie całe państwa. Tyle, że Polsce potrzebny jest polski przemysł, polska myśl techniczna i polska nauka, a tego w Polsce nie mamy od roku 1990 i dla tego te miliony Polaków wyemigrowały z Polski, a wyemigrowało by ich jeszcze więcej gdyby nie to, że praktycznie wszędzie na tzw. Zachodzie jest od lat kryzys gospodarczy i społeczny. A łatwa dostępność alkoholu i hazardu oznacza, że strategią rządu jest rozpicie Polaków i uzależnienie ich od hazardu, aby nie mieli oni czasu na refleksje na temat obecnego upadku ekonomicznego i kulturalnego och Ojczyzny.

gospodarka

Polska gospodarka ma się naprawdę dobrze, rośnie a ludzie się bogacą. Jedynym problemem jest jej wielkość, wystarczająca dla narodu ca. 20-to milionowego. Pozostali są w niej niepotrzebni, stąd ubytek milionów emigrantów wraz z następnymi milionami nieczynnymi ekonomicznie, zła polskiej gospodarce nie wyrządza.

Dług zagraniczny Polski to jest aż $395,200,000,000 a Białorusi tylko $40,330,000,000.

Dług publiczny Polski to jest aż 45.60% PKB a Białorusi tylko 22.30.
Bezrobocie w Polsce to jest aż 12.7% a na Białorusi tylko 1%.
Wszystkie dane z najnowszego CIA Yerabook (Factbook).

Prymitywne kłamstwa trzeba prostować.
Bezrobocie na Białorusi jest przestępstwem – kara finansowa, równowartość około 900 – 1000 pln. Za bezrobotnego w statystykach uznawana jest tylko osoba zarejestrowana. Ludzie boją się rejestrować z ww powodów. Szacunki mówią, że faktyczne bezrobocie przekracza 10%. W Polsce bezrobocie to 9,9%.

Nawet naczelny liberał – prof. Dariusz Fikus pisze, że ‚zielona wyspa’ jest finansowana na koszt ludzi starych. Po rządach Ewy Kopacz coraz trudniej dostać się do lekarza i do szpitala. Dorosłe dzieci Komorowskiego leczą się na nas darmowa szybka pożyczka z koszt w warunkach ekskluzywnych. Nieudolny rząd topi inwestycję Jaguara, a premier deklaruje brak elementarnego zainteresowania tą sprawą. Setki tysięcy emigrują za pracą. Oszczędności na oświacie są skandaliczne. Nigdy nie było u nas tylu sklepów z alkoholem i tak łatwego dostępu do hazardu. Aspołeczny rząd zabiera wypracowane emerytury nawet ludziom kalekim, a były prezydent ustala dla siebie emeryturę w wieku 63 lat.

inwestycja

Inwestujcie w nieruchomości – czyli to, co stoi w kryzysie. To prawda, trzeba posiadać kilka milionów kapitału, ale to pewna inwestycja. Zerknijcie w jakim tempie znikają magazyny z bazy Jartomu. Myślicie, że ktoś przypadkowo przejmuje takie nieruchomości? 10 tys. to za mało na sensowną inwestycję. Odłożyłbym na Twoim miejscu te pieniądze na lokatę i zbierał dalej. A jak bym dozbierał do 20 tys. zł to zgłosiłbym się do B.ILO Poland – jest to jedna z nielicznych firm w Polsce, która zajmuje się inwestowaniem pieniędzy w Chinach. Rynek azjatycki to szerokie morze możliwości. Mało kto się orientuje, ale Chiny prowadzą bardzo liberalną politykę dla inwestorów zagranicznych, przez 9 lat jesteśmy tam zwolnieni z podatków. Znajoma mi ostatnio opowiadała ze stabilnie i mozna fajnie zaoszczedzic na obligacjach skarbowych-4letnich COI. Oprocentowanie jest zmienne.Po każdym roku są wypłacane odsetki. Inną alternatywą inwestowania w ciekawe przedsięwzięcia jest tzw. crowdfunding udziałowy. Nie trzeba od razu inwestować dużych pieniędzy, można zainwestować niewielką sumę. Taką platformą umożliwiającą tego typu inwestowanie jest   Na tej platformie znajdują się ciekawe projekty, jak dostać darmową chwilówkę godne uwagi. Dokładnie tak. Warto poznać podstawy inwestowania, czy to na rynku giełdowym, czy Forex i odpowiedzieć sobie na pytanie. Czy to dla mnie?! Sam jestem autorem ebooka o początkach inwestowania w Forex bo wiem, że wiedza początkowa kreuje późniejsze wyniki. Odradzam akcje i lokaty bo żadnego zarobku z tego nie ma. Radzę za to nieruchomości, szczególnie komercyjne. W ostatnim czasie ich ceny wyglądają naprawdę atrakcyjnie.  Przede wszystkim – w co ich nie inwestować. Na pewno nie w powyższe propozycje wszystkich tych forumowych naciągaczy. Jeśli znasz się na giełdzie, to wybierz któryś z Domów Maklerskich przy jednym z dużych banków. Na początek dobry byłby PKO, bo mają ofertę dla początkujących, tak, że nawet jak na początku nie będziesz wygrywał wiele, to i tak powinno Ci się w miarę zwracać. Są też klasyczne rozwiązania, możesz sobie zawsze rzucić na 9-mies. na lokatę progresywną, czy coś w tym rodzaju.

wybory

Naprawdę się staram.
Zrozumiec jak ważna jest “kampania”. Starałem się skończyło się marnie.Staram się również tutaj bowiem  zasłużona, jednak całkowicie jednostronna.Było “w lewo” a teraz jest “w prawo”.  Czas leci i udziały drożeją.
Nie oczekuję odkrycia , że “czarna dziura ma włosy” , Hawking to odkrył.
To,ze kampania jest do dupy oaraz ,że RDC ,po odkryciu , ze Michalik,też jest do dupy,  odkrył, że , seksualnie i zwłaszcza analnie , wszystko jest do dupy, zwłaszcza Michalik.
To wygląda za prosto..
Nie potrafię ,oczywiscie ,rozwinąc odpowiedniego toku rozumowania..Jeszcze kilkanaście lat temu bym potrafił…odnosnie,  że do doopy..
Czy wychodząc z “teorii ogólnej” i powołując się na zdanie Klemensa Murańki ,mogę miec , jakieś wyjaśnienie ? ale ja bym sobie raczej życzył, żeby TOK FM czy RDC upodobniły się do Radia Maryja – kolejny, zbliżony do prawdy obiektywnej głos w eterze byłby w Polsce na wagę złota, przydałaby się konstruktywna konkurencja, gdyż jej brak prowadzi do monopolu, a monopol z czasem wyradza nawet najbardziej przyzwoite przedsięwzięcia.
Premier Rumunii ogłosił,że Rumunia kupi używane.

A co ma zrobić prosty człowiek, który widzi to co widzi:
ogłupiałe z głupoty media, praktycznie istniejące tylko dla reklamy,
a to co zostaje , to nawet prawie zdechły pies by nie ruszył,
mamy demokrację na poziomie dupy Maryni,   wypowiedzenie umowy oc z szalejącą tępą liberalizacją,
z wolnością bez wolności, z równością bez równości.
Zostało trochę normalnego życia w internecie, szczególnie w zapisach i twórczości samych internautów, bez tego pozostaje tylko kałasznikow, lub inne narzędzie
mordu.
Dlaczego świat Zachodu zgłupiał,traci na naszych oczach traci zdolność posiadania świadomości, tej ludzkiej?

nie ujmując

Każda błędna decyzja wraca wołem, w wypadku strajków górniczych – wołem związkowym. Jak się znajdzie odważny rząd i parlament, to wywalą związkowców-etatowców z zakładów pracy i będzie spokój.Pojęcia waty mają rozmyty sens i zakres pojęciowy, najczęściej są obelgami. Podała dwa przykłady pojęcia waty “neolibralny” i “umowa śmieciowa”.

Takie waciate pojęcia dołują dyskusję, robią ją mało merytoryczną; i co najważniejsze dla posługującego się nimi – sprowadzają rozmówce do parteru, a rozmówczynie skłaniają do ucieczki. Co jest częstym celem rozmówcy w waciaku, zgodnie z hasłem – uciekaj stąd, ja tu sikam i to już!Najgorszą plaga polskich dyskusji jest niski poziom merytoryczny, średnio ujmując. Działanie w związku zawodowym nie jest fuchą etatową bo taki “działacz” traci z oczu rzeczywistość i widzi biurko i comiesięczny odcinek wypłaty. Wyrzucić! I wtedy strajk będzie decyzją pracowników a nie biurokraty. W celu zapewnienia równowagi w bilansie stosowały krótko- i długoterminowe swapy walutowo-procentowe, które nadal rolują, a jedynie w niewielkim zakresie posiadały otwarte linie kredytowe lub papiery wartościowe denominowane w CHF. Co ciekawe, zgodnie raportem Szwajcarskiego Narodowego Banku z lutego 2009 roku, który bazuje m.in. na danych NBP, o ile w strefie euro banki zabezpieczały swoje pozycje rzeczywistymi przepływami we frankach, o tyle w Polsce i na Węgrzech stosowały instrumenty pozabilansowe (swapy), bo finansowanie w walucie CHF było wówczas trudno dostępne na rynku międzybankowym. Tak wykreowaną konstrukcję banki sprzedawały klientom w formie kredytu we franku.“Frankowiczów” natomiast wcale mi nie szkoda i nie widzę w tym żadnego problemu dla podatników. Widziały gały co brały, wątpię żeby banki zmuszały do brania kredytu we frankach pod groźbą pistoletu i bez stosownych wyjaśnień w kontrakcie. Ale zaślepieni chciwością zapomnieli o rzeczywistości. No to teraz skrzeczą… A pan mecenas chce szybko zarobić…

inicjatywa

Proszę mi powiedzieć dlaczego UE wierzy w dotkliwość sankcji wobec Rosji ?
Dlaczego nikt nie stara się doprowadzić do inicjatywy pokojowej pozwalającej zakończyć ten nikomu nie potrzebny konflikt.


Politycy odłóżcie na bok swoje rusofobiczne przekonania i zróbcie coś dla pokoju póki nie jest za późno !“Frankowicze” są już ogoleni. Teraz golimy pozostałych podatników tzn. złe państwo.“Jeśli przyjdzie do mnie klient z kredytem 800 tys. zł i mieszkaniem o wartości 500 tys. zł, to na pewno nie będę mu doradzał dalszej spłaty takiego kredytu. Ekonomicznym rozwiązaniem jest wówczas złożenie wniosku o upadłość konsumencką” – mówi Krzysztof Bielizna specjalizujący się w negocjacjach pomiędzy bankami a klientami. Krzysztof Bielizna kiedyś pomagał bankom doradzając klientom zaciąganie kredytów bankowych we frankach. Dziś pomaga zrozpaczonym dłużnikom jak procesowac sie z bankami i z państwem polskim. Współpracuje jednocześnie z kilkoma zaprzyjaznionymi kancelariami adwokackimi.

“Wina klienta jest zerowa” – odpiera argumenty Bielizna. Ekonomista przekonuje, że całą winę za obecny kryzys ponoszą banki i państwo, mówi: “Doszliśmy do momentu, w którym interweniować musi państwo.”Należy zmusić Poroszenkę, Putina i Dowódcę seperatystów do zawieszenia walk i rozpoczęcia rozmów. Przekazywanie miliardów Euro na Ukrainę jest marnowaniem pieniędzy. Albo spożytkują te pieniądze na wydatki wojenne albo raczej te pieniądze wpłyną do kieszeni oligarchów. Zachęcanie ukraińców do dalszych walk jest bezcelowe. Jak oni mają pokonać seperatystów? Uważam też ,że obiecywanie Ukrainie,że szybko zostanie przyjęta do NATO i UE jest nieuczciwe i dyktowane złą wolą przywódców Polski. Owszem UE tak ale NATO? Czy ktoś to sobie jest w stanie wyobrazić? Toż to gotowa III wojna. Kto będzie taki gieroj. Czas najwyższy aby to właśnie Polska wystąpiła na forum UE z inicjatywą pokojową. Mamy okazję zrobić coś dobrego dla ukraińców. Mamy laureata pokojowej nagrody NOBLA!! Faktycznie, ten spór się jeszcze tli. Jakieś coraz mniej liczne grupy obywateli ten lokajski stosunek państwa wobec kk jeszcze bulwersuje.Z tym, że on ma coraz mniejsze politycznie znaczenie – nieporównywalnie mniejsze niż np w latach 90. To własciwie taka koncesjonowana przez to państwo, bezpieczna dla niego forma opozycyjnosci dla tych, którzy i tak to państwo poprą.Jak kiedyś mawiano “wentyl bezpieczeństwa” pozwalający w sposób bezpieczny  bielizna erotyczna dla systemu upuścić trochę nadmiaru cisnienia. Przyznam, że nawet informacji o watykańskim orderze dla Rzeplińskiego nie czytałem. Przebiegłem oczami po nagłówku, potraktowałem informację jako polską normę i o niej zapomniałem. Toż do cholery tam giną ludzie a my opowiadamy dyrdymały o dotkliwości sankcji dla Rosji. Tymi sankcjami już niedługo będziemy rzygać! Kogo bardziej dotkną te sankcje Rosję czy może nas? Jeżeli Rosję to dlaczego rolnicy zaczynają protesty?!No i te wypowiedzi naszych polityków oraz doradców prezydenta. Jeżeli te różne Bujaki,Kowale ,Kozieje chcą ginąć za Ukrainę to nie widzę przeszkód ale niech to robią na własny rachunek a nie opowiadają te bajki w imieniu wszystkich. Ja ich nie upoważniałem. Zaś wszelkie rekordy zidiocenia bije generał K. szef BBN doradca prezydenta.